Mamy mentalną listę rzeczy, które spodziewaliśmy się robić w ramach Alone in Drag. Aerofitting kolarzy — tak. Testy kół w tunelu — tak. Optymalizacja triathlonistów przed igrzyskami — tak.
Testy kombinezonów dla łyżwiarzy szybkich przed olimpiadą — tego nie planowaliśmy.
A jednak.
“Czy w ogóle jest to możliwe?”
Polski Związek Łyżwiarski nie przyszedł z gotowym briefem. Nie było “dorzućcie to do swoich testów”. Pytanie brzmiało dosłownie: “Czy w ogóle da się cokolwiek zrobić?”
To uczciwe pytanie. Łyżwiarstwo szybkie to dyscyplina, w której aerodynamika ma nawet większe znaczenie niż w kolarstwie — zawodnicy jadą z prędkościami, przy których opór powietrza dominuje nad wszystkimi innymi oporami. Jednocześnie sprzęt, metody pomiaru i kultura optymalizacji aerodynamicznej jest tam mniej rozwinięta niż w kolarstwie szosowym czy torowym.
Związek wiedział, że chce się przygotować przed Cortina 2026. Nie wiedział, od czego zacząć.
Trzy miesiące od zera
Zaczęliśmy od zera — nie mieliśmy ani jednej danej z łyżwiarstwa w bazie. Trzy miesiące od pierwszej rozmowy do gotowych testów.
Pierwszym krokiem był wyjazd do Tomaszowa Mazowieckiego — tam polska kadra trenuje na jedynym w Polsce krytym torze łyżwiarskim. Czujniki Leomo, pomiary kinematyki, dokumentacja pozycji zawodników.
Potem skanowanie 3D. Wybraliśmy zawodnika i zawodniczkę — dwoje reprezentantów z różnymi gabarytami i pozycjami. Skan 3D całego ciała, a potem praca, którą najlepiej opisuje porównanie do gier wideo: modelowanie skanów jak w blenderze, ułożenie postaci w pozycji startowej charakterystycznej dla łyżwiarstwa.
Z tych modeli zrobiliśmy wydruki 3D manekinów w trzech pozycjach — od bardziej wyprostowanej do maksymalnie aerodynamicznej.

Kombinezony w tunelu
Manekiny pojechały do tunelu. Testowaliśmy kombinezony — różne materiały, różne szwy, różne konfiguracje.
Wyniki? Były różnice. Nie kosmetyczne — mierzalne, powtarzalne różnice między kombinezonami.
To ważne, bo zawsze jest pytanie: “a może to wszystko w granicach błędu pomiaru?” Nie tym razem. Aerodynamika materiału ma znaczenie nawet przy prędkościach łyżwiarskich, nawet przy wszystkich zmiennych charakterystycznych dla tej dyscypliny.
Kask to kontrowersja
Osobny rozdział to kaski. W łyżwiarstwie szybkim zawodnicy tradycyjnie nie noszą kasków aerodynamicznych podczas wyścigów — jest to po prostu inna kultura sprzętu niż w kolarstwie.
Przekonywanie zawodników, że warto spróbować, jest miękką częścią projektu. Dane mówią swoje. Żeby te dane zadziałały, ktoś musi chcieć ich słuchać.
Kontekst: Brotke wygrał złoto olimpijskie setkami sekundy. W łyżwiarstwie szybkim skala marginesów między medalem a miejscem poza podium jest podobna. Każdy element sprzętu, który daje przewagę mierzalną w milisekundach, ma sens.
Gdybyśmy wiedzieli wtedy co wiemy teraz
Zapytani wprost — czy zabralibyśmy się za to jeszcze raz, wiedząc co nas czeka — odpowiedź jest szczera: może byśmy się nie zabrali.
Trzy miesiące od zera do testów to dużo pracy. Dyscyplina, której nie znaliśmy. Manekiny do zaprojektowania i wydrukowania od podstaw. Nowe środowisko pomiarowe, nowi ludzie, inne oczekiwania.
Ale teraz mamy manekiny. Mamy know-how. Mamy pierwsze dane z łyżwiarstwa w bazie. Następne podejście będzie inne — szybsze, dokładniejsze, z mniejszym kosztem wejścia.
Związek jest zadowolony. Planowane są kolejne etapy: materiały czepków, okulary, a nawet design płozy — bo w łyżwiarstwie jest moda na wiercenie otworów w płozie dla redukcji oporu, i warto to rzeczywiście sprawdzić w tunelu zamiast zakładać że “na pewno pomaga”.
Planowane czy nie — to był dobry projekt.
